* “American Idol”
Nie wiem czy Panstwo tez ale ja jestem zagorzala fanka “Idola” w wydaniu amerykanskim. No i wczoraj kompletny szok – wyeliminowano Chrisa Daughtry chociaz wiele osob, lacznie z niektorymi sedziami showu, widzialo w nim przyszlego idola. Widac bylo jak Simonowi opadla szczeka a Paula Abdul uronila pare lez. Powiem szczerze, ze nigdy sie Chrisem nie zachwycalam i specjalnie go nie zaluje. Byl dla mnie zbyt powazny i nie mial charyzmy. Pozostal Taylor Hicks, Elliot Yamin i Katherine McPhee i musze przyznac, ze wszystkich troje bardzo lubie. Mysle jednak, ze najlepszy material na idola to Taylor Hicks. Bardzo sympatyczny, zwykle usmiechniety, duza osobowosc sceniczna, nawet jego sposob poruszania sie na scenie, czesto krytykowany, jest oryginalny. No i poza tym super glos o brzmieniu “soul”. Bardz pieknie spiewa Yamin – ale niestety nie wyglada na idola (ach te zeby, te zeby….) i chyba dlatego zostanie w przyszlym tygodniu wyeliminowany. Katherine nie miala cos ostatnio szczescia. No ale zobaczymy. A co Wy Panstwo o tym myslicie? Kogo wybieracie?
