* Bryan Adams, Rod Stewart i Sting - All for Love
No coz - tak jak jest moda na markowe dzinsy, sukienki, buty lub torebki zaprojektowane przez znany dom mody lub projektanta - albo np. na perfumy firmowane przez gwiazdy filmowe lub znanych sportowcow - tak i nastala moda na domy projektowane lub przynajmniej takze firmowane przez znane osoby. Na Wall Street w Nowym Jorku powstaly kondominia pod egida domu mody Gorgio Armani, corka Micka Jaggera z Rolling Stonsow firmuje budynek na Manhattanie. Jaki jest wklad tych osob - prawdopodobnie niewielki poza nazwiskiem.
Jest jednak jedna osoba, ktora prawdopodobnie ma tu wiecej do powiedzenia. A jest to Marta Stewart - bogini kuchni i wszelkich spraw zwiazanych z domem i znana domatorka. Weszla ona w spolke z firma budowlana KB Home i buduje zaprojektowane przez siebie domy w Polnocnej Karolinie, Atlancie, Houston, Los Angeles i na Florydzie.
Podobno domy Marty Stewart sprzedaja sie jak przyslowiowe gorace buleczki a ich architektura i rozlozenie wnetrza oparte sa na prywatnych rezydencjach Marty w stanach Maine, Connecticut i Nowy Jork. Zreszta sa to bardzo ladne domy, pieknie zaprojektowane i wyposazone, w cenach od 200 do 500 tys. dol. No coz, moze domy te zawitaja takze do Illinois i beda dostepne dla naszych kupujacych - poki co mozna je obejrzec w witrynie KB Homes pod adresem http://www.KBHome.com/Martha
Ludnosc w Stanach Zjednoczonych wzrasta jesli chodzi o liczbe (jest to juz ok. 300 milionow mieszkancow) ale takze notuje sie rozrost przestrzenny - codziennie 6 tysiecy akrow ziemi zostaje przeznaczone pod zabudowe - to jest 4 akry na minute. Na szczescie Stany to kraj powierzchniowo ogromny i ziemi tej jak na razie nie zabraknie - chodzi raczej o to aby w sposob inteligentny tym wzrostem pokierowac poniewaz jest wyrazna tendencja rozprzestrzeniania sie tej zabudowy . Od roku 1967 przybylo w Stanach 100 milionow mieszkancow i ci ludzie musza gdzies sie osiedlac a okazuje sie, ze wcale nie chca oni zamieszkiwac w duzych miastach. W roku 2004 National Association of Realtors przeprowadzila sondaz i okazalo sie, ze 51% ankietowanych chcialo mieszkac na przedmiesciach a 31 procent w spolecznosciach wiejskich, tylko 3 % respondentow powiedzialo, ze chce zamieszkac w miescie.
My skadinad wiemy - bo podawalam kilka tygodni temu, ze miasta, nawet te lepsze miasta traca ludnosc, ludzie wyprowadzaja sie nawet z tak przyjaznych do zamieszkania miast jak San Francisco, Boston czy Minneapolis. Przyrost ludnosci w miastach jest duzo mniejsza niz na otaczajacych je terenach. No i tutaj wlasnie rodzi sie pytanie jak poradzic sobie z takim rozrostem w sposob przemyslany i zaplanowany. Jedna z odpowiedzi jest stworzenie czegos w rodzaju tzw. edge cities - miast stykowych, miast na krawedzi, zwanych takze miastami galaktycznymi albo techno suburbs - przedmiesciami technicznymi, ktore budowane bylyby kompleksowo tak, aby stanowily one samowystarczalne spolecznosci i zapewnialy miejsca pracy dla lokalnych rezydentow.
No coz pomysl b. ciekawy - ale nie wiem czy wykonalny, martwic sie o to beda urbanisci, specjalisci od planowania przestrzennego, architekci itd, itd. Jezeli chcecie Panstwo poczytac wiecej na ten temat - odwoluje Panstwa do Christian Science Monitor z 3 pazdziernika biezacego roku.
Dla tych, ktorych dzieci posiadaja wszystko, nowym symbolem statusu staly sie domki do zabawy na drzewach. Budowane sa jak normalne domy, posiadaja elektrycznosc, hydraulike oraz izolacje. Ceny - tez niebagatelne od 7 tysiecy do 1 miliona dolarow.
Sa firmy, ktore zawieszaja domki na drzewach w taki sposob aby jak najmniej drzewa niszczyc - jedna z nich oferuje prefabrykowane elementy, ktore mozna samemu zlozyc juz za 18 tys. dol.
Istnieje nawet firma w Szkocji, ktora buduje domy na drzewie dla doroslych - ich najwiekszy projekt to dom o powierzchni 6 tys. stop kwadratowych, w ktorym miesci sie restauracja, sklep i 2 sale bankietowe. Ten domek zostal zbudowany w slynnych ogrodach zamku Alnwick w Szkocji, ktory nalezy do ksiecia Northumberlandii.
A swoja droga historia ogrodow Alnwick jest bardzo ciekawa. Pierwszy baron Alnwick, niejaki Yves de Vescy, zaczal budowe zamku w 1097 roku. Zbudowano go aby bronic granicy polnocnej Anglii przeciw najazdom szkockim. Z biegiem wiekow zamek byl wciaz rozbudowywany, szczegolnie w wieku 16 i 18, ma ciekawa historie ale nie bede Panstwa nia nudzic. Od roku 1309 zamek pozostaje az po dzien dzisiejszy w rekach rodziny Percy - ksiazat Northumberlandii, jest w bardzo dobrym stanie i sluzy nie tylko za siedzibe rodzinna ksiazat ale i spelnia wiele funkcji spolecznych. Miedzy innymi, we wiezach, znajduja sie muzea - jedno z nich to kolekcja roznych starozytnosci, freskow z Pompeii, obiektow ze starozytnego Egiptu, czy tez czasow brytyjsko-romanskich - a to wszystko dlatego, ze ksiazeta Northumberlandii tradycyjnie zajmowali sie archeologia. W innej wiezy z kolei znajduje sie wystawa militariow. Zamek otwarty jest w lecie dla publicznosci.
Jako ciekwostke podam, ze wystepowal on w wielu filmach, miedzy innymi w tych z Harry Potterem.
Najpiekniejsze sa jednak Ogrody Alnwick. Pierwotny ogrod powstal w 16 wieku ale tak naprawde rozbudowany zostal przez obecna ksiezne Northumberlandii o wdziecznym imieniu Jane. Do budowy zaprosila ona najlepszych architektow. Jej celem bylo stworzenie instytucji turystyczno-edukacyjnej. Ogrod lezy na polaci ziemi o powierzchni 42 akrow, ktora podarowal ksiaze, gdyz wlascicielem ogrodu jest instytucja charytatywna. Koszt budowy - ok. 42 milionow funtow. Pierwsza faza budowy zostala ukonczona w roku 2001 a w roku 2004 zbudowano wlasnie ow dom na drzewie, od ktorego dzisiaj zaczelam niniejsza notatke i w ktorym znajduje sie restauracja i kawiarnia.
Ogrod w Alnwick jest b. popularny wsrod turystow - jest podobno przepiekny.
Jezeli Panstwo jestescie zainteresowani zamkiem i ogrodem Alnwick, podaje adresy internetowe:
http://www.alnwickcastle.com oraz http://www.alnwickgarden.com
Jesli myslicie Panstwo, ze Wasze podatki od nieruchomosci sa wysokie - dobrze, ze nie mieszkacie na nowojorskich przedmiesciach bo dopiero byscie sie zalamali.
Otuz 20 z 21 najwyzej opodatkowanych powiatow w USA znajduje sie w stanach New York, New Jersey i Connecticut, otaczajac metropolie nowojorska.
Np. w powiecie Westchester, ktory znajduje sie na polnoc od miasta, sredni podatek od nieruchomosci wyniosl w ubieglym roku 7,337 dol. Drugie miejsce zajal powiat Nassau, polozony na wschod od Nowego Jorku ze srednia 7,025 dol.
Znacznie lepiej jest w miescie - np. Manhattan znajduje sie na miejscu 64 pod wzgledem opodatkowania a srednia tam wyniosla zupelnie rozsadne 3,499 dol.
Zgodnie z sondazem Coldwell Banker z roku 2006 pod nazwa Homeownership in America Survey Amerykanie traktuja swoja rezydencje bardziej jako ognisko domowe niz inwestycje finansowa. Wiekszosc respondentow bo az 67% orzeklo, ze ich posiadlosc to przede wszystkim dom rodzinny a nie czesc portfolia finasowego.
Co prawda prawie wszyscy porownuja ceny nieruchomosci i zadowoleni sa z faktu, ze ich dom zyskal na wartosci, niemniej jednak nie jest to dla nich tzw. “dojna krowa”.
63% ankietowanych powiedzialo, ze w ostatnich 3 latach, nie wyciagneli oni pieniedzy pod zastaw domu a 77% nie zamierza tego uczynic w przyszlosci.
Aczkolwiek respondenci licza sie z faktem, ze byc moze beda musieli sie w przyszlosci przeprowadzic ze wzgledu na np. zmiane pracy, to jednak wciaz wykazuja oni duze emocjonalne przywiazanie do domu traktowanego jako ognisko rodzinne.
59% kupujacych po raz pierwszy - przeznaczylo na zakup nieruchomosci wlasne oszczednosci, 17% otrzymalo pomoc od rodzicow a 16% skorzystalo ze 100% finansowania.
Z osob kupujacych po raz wtory 64% uzylo srodkow finansowych uzyskanych ze sprzedazy poprzedniej nieruchomosci a 35% skorzystalo z zaoszczedzonych pieniedzy.
67% ankietowanych stwierdzilo, ze oprocentowanie nie mailo znaczenia przy podejmowaniu decyzji o przeprowadzce.
Kilka miesiecy temu podalam, ze najdrozszy dom w USA kosztowal 75 milionow dol. Niestety jest to juz informacja przestarzala poniewaz w miedzyczasie wystawiono na rynek dwie posiadlosci za ponad sto milionow dol. i jedna za rowno sto.
I tak rezydencja saudyjskiego ksiecia Bandara, ktora znajduje sie w Aspen w stanie Kolorado, ma cene wywolawcza 135 milionow, 56,000 stop kwardratowych powierzchni i lezy na 95 akrowej dzialce.
W Palm Beach na Florydzie na sprzedaz wystawil swoj dom (a raczej domiszcze) Donald Trump za cene niebagatelna bo 125 milionow dolarow. Powierzchnia domu Trumpa wynosi 80,000 stop kwadratowych.
Najbiedniejszym okazal sie wspolzalozyciel domu mody Tommy Hilfiger, niejaki Joel Horowitz, ktorego posiadlosc w Lake Tahoe w stanie Newada kosztuje tylko 100 milionow dol., ma tylko 36,000 stop kwadratowych powierzchni ale za to lezy na 210 akrach ziemi.
Niestety, jak to sie mowi, lepiej byc zdrowym i bogatym niz biednym i chorym.